Skip to main content

Czym jest marketing internetowy

By 7 sierpnia 20128 grudnia, 2020s

Michaś Salwiński z klasy IIb 8 lat.

Mój Tatuś w dzień pracuje, wieczorem pije napoje, które ja nie mogę pić, a w nocy znów pracuje. Moja Mama posiada dokładnie tak samo – w dzień pracuje, wieczorem pije napoje, a w nocy pracuje. W każdej chwili mnie to zastanawiało, dlaczego dorośli Ci tyle pracują. Pytałem się babci i pani wychowawczyni w szkole, nawet jedna osoba nie podnosił ręki do odpowiedzi. Musiałem wywołać ich do odpowiedzi – praca jest potrzebna, bo są pieniądze. W nocy nie mogę wchodzić do pokoju rodziców – rodzice zawsze są zapracowani, głośno krzyczą – nie mogę spać. Zdarzyło mi się raz , że złamałem zasadę ( rzadko mi się to zdarza, że łamię zasadę, bo potem boli mnie brzuch) – założyłem czarny strój
detektywa i w zgodzie z poradnikiem super agenta podkradłem się do pokoju rodziców. Obserwowałem obiekt – mój Tata oglądał w internecie filmik, gdzie dwie panie się przytulały. Nie podobał mi się, bo nie było żadnej bijatyki ani wybuchających samochodów. Natomiast tajna misja dała mi wiele celnych spostrzeżeń.

Agent Michaś melduje: sprzedaż internetowy to działania bardzo mądrych ludzi, którzy posiadają bardzo dużo pieniędzy.Wykorzystują oni Globalną sieć Internet i różnorodne rodzaje portale, żeby za ich radą i różnymi metodami przekazać dane do jak największej ilości osób lub do wybranej grupy osób z specyficznymi upodobaniami, na przykład: małych dzieci, niewielkich dzieci lubiących psów, niewielkich dzieci
nie lubiących psów, dużych Tatusiów i Mamusi lubiących gołe panie. Na Ekranie rozlewa się dużo, kolorowych bannerów, są niezbyt duże napisy, w które można klikać, a też można podzielić się swoimi zainteresowaniami na stronie Facebook. Wszystko po to, ażeby było ładnie, kreatywnie, zaskakująco i trafiło do adekwatnej osoby.

Otworzyłem edytor tekstu, skopiowałem treśd pytania: „Czym jest marketing interentowy?”. Już witałem się z gąską i miałem pisać o przestworze oceanu sposobów funkcjonowania, adriatyku memów , a oprócz tego virali, bajorku pop-upów i kałuży reklam kontekstowych. Miałem. Niemniej jednak literówka w ostatnim wyrazie tematu postanowiła puścić do mnie oko. Tak zatem nie mam pistacjowego pojęcia czym jest „sprzedaż interentowy” Coś podpowiada mi, że piszący mógł byd fanem twórczości Tolkiena, jednakże nie wiem do kooca jakie towary mogłyby być sprzedawane w społeczności Entów. Czy może chodziło o szukanie nabywców pomiędzy internowanych w więzieniach politycznych? A może sprzedaż dyskretny, między wierszami czyli tzw. interneteowy. Proszę o kontakt na jaki dokładnie temat miałem napisać wypowiedź, być może któryś z zaproponowanych okaże się odpowiedni.

Leave a Reply